Opowiemy Wam o butach – pięć ciekawostek obuwniczych, o których warto wiedzieć!

Kochacie buty tak samo, jak My? Na pewno! Dlatego ten pracujący tydzień kończymy krótkim wpisem na temat nie tyle co butów i ich rodzajów, ale ciekawostek na temat obuwia. Jeżeli zależy wam na poznaniu kilku interesujących faktów, serdecznie zapraszamy do przeczytania pierwszego z tego typu wpisów na blogu ButyModne.pl!

 

Buty bez pary, specjalne haczyki do obuwia i skradzione trzewiki

Jeszcze wiek temu nie produkowano butów z rozróżnieniem na prawą i lewą stopę – naprawdę! Ta informacja również nas zszokowała, zwłaszcza że we współczesnym życiu nie wyobrażamy sobie chodzenia w inaczej wyprofilowanych butów, biorąc pod uwagę ukształtowanie stopy. Żeby twoje buty były idealne, trzeba było udać się do szewca, który na zamówienie dopasowałby obuwie tak, by było wygodniej w nim podróżować. Dopiero z wynalezieniem przemysłowego rozwiązania na hurtową produkcję, problem przestał istnień.

Warto również wspomnieć w tym akapicie o tym, że kobiety to mistrzynie radzenia sobie z kłopotliwym strojem. W XIX wieku panie według mody nosiły buty z wysoką cholewą, zapinaną na wiele małych guziczków. Będąc wciśniętą w gorset, kobiety niewiele mogły zrobić, by rzeczywiście zapiąć te nieszczęsne guziki, dlatego wymyślono… specjalny haczyk, który ułatwiał zadanie!

Buty również skłaniają niektórych do kradzieży – zwłaszcza te wyjątkowe. Dlatego nie ma co się dziwić, że rubinowe czółenka, występujące w „Czarnoksiężniku z Oz” wraz z Judy Garland zostały skradzione. I jeszcze nikt nie rozwiązał tej sytuacji. Co też buty robią z ludźmi!

 

Buty to sztuka i szpilki od profesora...

Obuwie to nie tylko nowa przyjemność, ale również sztuka. Opowiadają się za tym pierwsze buty, zaprojektowane w stylu futurystycznym przez Andre Perugia. Perugia pokazał, że ponad praktycznością w tym elemencie garderoby ceni również sztukę, która może zaskoczyć wszystkich ludzi. I zaskakiwała, w pierwszej połowie XX wieku. Andre był twórcą tzw. „heel-less shoe” i podchodzi z ekstrawagancją do swojej pracy. W końcu buty inspirują!

Zaś pewien profesor wymyślił… szpilki. Paul Stevenson był autorem maksymalnej wysokości szpilek, czyli około 13 cm. Podczas opracowywania, Stevenson uwzględnił między innymi doświadczenie w noszeniu tego obuwia, trzeźwość, cenę za parę i kilka ważnych zmiennych, które składały się na czynnik socjologiczny. Świetna sprawa, prawda?